Agresywna reklama

Specjaliści od szeroko pojętego marketingu coraz częściej konfrontują się z pytaniem, czy reklama, którą można określić jako zbyt nachalną, może wpływać na wizerunek danej marki w sposób negatywny. Pytanie owo, coraz bardziej zajmującego różnego rodzaju fachowców, wymaga, tak się tutaj wydaje, odpowiedzi zupełnie jednoznacznej oraz wyraźnie zdecydowanej. Może przecież bywać i tak, że nadgorliwy marketingowcy, dosłownie atakujący konsumenta reklamą produktu, który został powierzony ich troskliwej opiece, przysparzają owemu produktowi zdecydowanie więcej szkody niż szeroko rozumianego pożytku. Jeżeli zaś chodzi o powszechność tego rodzaju agresji marketingowej, to spotykamy się z nią chyba niemal wszyscy i to wcale nierzadko. Pytanie, jakie powinno zostać tutaj postawione, może więc dotyczyć przede wszystkim tego, jaka w takich wypadkach bywa nasza szeroko rozumiana reakcja. Reakcją oczywiście najczęściej bywa zniecierpliwienie oraz irytacja, pytanie jednak jest takie, czy owo zniecierpliwienie a także owa irytacja mogą sprawić, że dana marka stanie się niemiła i że zaczniemy darzyć ją tak czy inaczej rozumianą niechęcią. Inaczej rzecz ujmując: rozwiązanie tego zagadnienia wymaga jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy przez to, że zostaliśmy kiedyś, wcześniej lub dawniej, podirytowani możemy przestać kupować produkty danej marki. Przyznam szczerze, że kwestia owa wydaje się, przynajmniej na razie, zupełnie nierostrzygalna. Badania psychologów, zwłaszcza te ostatnie, dobitnie pokazują, że trudno jednoznacznie skonstatować, czy chwilowy odruch, taki jak zniecierpliwienie czy irytacja, może przerodzić się w trwałą niechęć albo chociaż w trwały brak akceptacji. Sprawy te nie zostały jeszcze właściwie rozpoznane. Należy więc chyba poprzestać na konstatacji, dosyć ogólnikowej ale zarazem całkowicie prawdopodobnej, że zbytnio agresywny marketing z całą pewnością nie wpływa na wizerunek firmy pozytywnie.